Perspektywa Mai
Hilda leżała w łóżku, gdy dotarliśmy do Szpitala Watahy Vanguard. Dojazd z miasta zajął nam tylko około 25 minut. Nie marnowaliśmy czasu.
Wyglądała o niebo lepiej niż wtedy, gdy widziałam ją po raz ostatni. Rany Hildy dobrze się goiły, nie sprawiała już wrażenia tak wychudzonej i wynędzniałej. Wciąż była podłączona do kilku maszyn; jedna monitorowała rytm jej serca, a inna tłoczyła






