Perspektywa Mayi
Kiedy usłyszałam syreny, wiedziałam, że stało się coś strasznego. Ostatnim razem, gdy je słyszałam, doszło do morderstwa. Serce podeszło mi do gardła, gdy patrzyłam, jak Jenna podbiega do okna naszego pokoju i spogląda na parking.
— Jest karetka i kilka radiowozów — powiedziała, spoglądając na mnie ze zmartwioną miną. — Zastanawiam się, czy znaleźli kogoś innego.
Czułam, że zaraz






