♡Adria♡
Kiedy się obudziłam, już go nie było. Nie miałam pojęcia, dokąd poszedł, biorąc pod uwagę fakt, że mnie nie obudził ani nawet nie uprzedził, że zamierza wyjść tak wcześnie.
Usiadłam na łóżku, odgarniając włosy z twarzy.
Cóż, poruszanie się bez niczyjej pomocy zapowiadało się na wyzwanie, ale dam sobie radę. Musiałam.
Spuściłam zdrową nogę z łóżka, po czym ostrożnie spróbowałam przesunąć te






