{P.O.V. Callan}
Kiedy wszyscy opuścili gabinet, Macy i ja siedzieliśmy w milczeniu. W tak krótkim czasie wydarzyło się tyle rzeczy, że aż dziwiłem się, iż Macy jeszcze nie uciekła ze stada. Ja byłem Alfą, szkolono mnie do radzenia sobie w takich sytuacjach, ale Macy była w tym wszystkim od zaledwie kilku miesięcy, a sprawy zaczęły przybierać fatalny obrót.
— Callanie






