– Macy, idź usiądź z Zanem, a ja zamówię jedzenie, dobrze? – Skinęłam głową, a on poszedł do lady złożyć zamówienie. Zander i ich dwoje usiedliśmy przy większym stoliku, bo ta dwójka najwyraźniej jadła za trzech i przy mniejszym stole po prostu brakowałoby miejsca. Po około piętnastu minutach Zander wstał, żeby pomóc Callanowi przynieść całe jedzenie. Gdy wrócili z czterema tacami pełnym






