{Perspektywa Talii}
Minęły już dwa piep**ne tygodnie, odkąd Callan sprowadził tę s**ę Marę, a stado z dnia na dzień coraz bardziej do niej lgnie. Jest dokładnie taka sama jak ta pusta blondyna Macy. Zawsze miła, zawsze pełna szacunku i wiecznie udająca pieprzoną świętoszkę. Callan złożył nawet wniosek do Starszyzny, by mianować ją pełniącą obowiązki Luny stada. Nie mogłam uwier






