{Perspektywa Callana}
Drugi dzień konferencji nie mógłby ciągnąć się wolniej. Tak bardzo pragnąłem odzyskać wspomnienia i skupić się na odnalezieniu Macy, by naprawić błędy, ale jednocześnie nie mogłem wybić sobie z głowy tej zielonookiej szatynki z wczoraj. Wciąż zastanawiałem się, dlaczego poczułem do niej przyciąganie, gdy tylko zobaczyłem ją siedzącą przy stole, i dlaczego






