{Perspektywa Macy}
Kiedy obudziłam się następnego ranka, z żalem stwierdziłam, że Callan rzeczywiście odszedł. Miałam nadzieję, że zostanie na noc, ale najwyraźniej naprawdę nie mógł. Przekręciłam się z trudem na bok i potoczyłam do łazienki pod prysznic. Umyłam włosy, nałożyłam odżywkę i wyszorowałam ciało. Kiedy skończyłam, owinęłam się ręcznikiem, podsuszyłam włosy mniej wię






