Perspektywa Olivii
Byłam z powrotem w sypialni, sama. Urna z prochami ojca spoczywała na moich kolanach, a ja wpatrywałam się w pustkę.
Drzwi zaskrzypiały, ale nie odwróciłam się, żeby zobaczyć, kto to.
Poczułam delikatny nacisk obok siebie, a dwie duże dłonie zabrały urnę z moich rąk i postawiły ją z powrotem na półce, gdzie jej miejsce.
"Olivio, wszystko w porządku…?"
"André, wszystko ze mną dob






