Perspektywa Olivii
Łzy spływały po mojej twarzy strumieniami.
Nie! Nie! Nie!
To niemożliwe! Co on robił?! Dlaczego jeszcze jej nie wypuścił?!
Wstrzymałam oddech i patrzyłam. Moje ciało cierpiało męki, a liny wydawały się jeszcze ciaśniejsze.
Moje serce stało na krawędzi przepaści. Wystarczyłoby małe pchnięcie, a runęłoby w dół.
Lilian podeszła do niego, a on wstał i przyjął ją z otwartymi ramionam






