Punkt widzenia Olivii
Obudziło mnie pukanie do drzwi. Zaspana przetarłam oczy i rozejrzałam się. André wyszedł na spotkanie, ale jeszcze nie wrócił.
Pukanie rozległo się ponownie, co zmusiło mnie do wstania z łóżka i otwarcia drzwi.
Otworzyłam, a w nich stała pokojówka. Uśmiechnęła się słodko, gdy ja przecierałam oczy.
– Panno Olivio, przepraszam, że pana budzę, ale pana obecność jest potrzebna na






