Wszystko blaknie. Pole bitwy się rozpływa. Krzyki, ogień, starcie potęg, wszystko blaknie, aż nie pozostaje nic prócz wspomnienia.
Wracam do lat minionych.
Powietrze pachnie inaczej. To zapach powietrza należącego do życia, które nie zostało jeszcze złamane. Stoję w swoim pokoju, uśmiechnięta, beztroska i wystarczająco niemądra, by wierzyć, że nic na świecie nie może mnie tak naprawdę zranić.
Wted






