Wszyscy klną jednocześnie, ale ten dźwięk ledwo do mnie dociera.
W chwili, gdy Kaden się uwalnia, instynkt przejmuje kontrolę. Nie ma strachu. Nie ma wahania. Moc eksploduje w moich żyłach, a ja poddaję się jej bez oporu. Odpuszczam.
Moje kości krzyczą, gdy moja półboska postać przebija się na powierzchnię. Moc zalewa każdą komórkę, aż nie potrafię już odróżnić, gdzie kończy się moje ciało, a zacz






