Noc jest cicha. Nie jest to napięta cisza, która poprzedza wojnę, ani kruche milczenie żalu, ale żywy spokój, głęboki i stały, jakby świat wreszcie wypuścił powietrze.
Minął miesiąc od bitwy. Miesiąc, odkąd krew splamiła tę ziemię. Miesiąc, odkąd upadł Kaden. Miesiąc, odkąd poznałam prawdę i ocaliłam siostrę.
Było spokojnie, delikatnie mówiąc, niemal jakby cały świat w końcu się odprężył. Jakby śm






