– Dołączyłam do walki – ciągnę dalej. – Ale byłam słaba. Z moją duszą już rozerwaną i treningiem w najlepszym razie połowicznym, byłam kompletnie zagubiona. Przegrywaliśmy sromotnie. Tak wielu zginęło przez ich głód władzy, ich obsesję bycia jedynymi władcami.
Moja szczęka zaciska się, gdy wspomnienia powracają.
– Kiedy Xena zorientowała się, że walczę przeciwko niej, straciła panowanie nad sobą.






