Aspen wraca do swojej gry, jakby nic się nie stało. Jest tak pochłonięta, że nikt by nie zgadł, iż zaledwie kilka minut temu prosiła mnie o tęczowe drzwi i motyle.
Czasami zastanawiam się, czy wszyscy potajemnie nie marzymy, by nasze życie było tak proste jak życie dzieci? Wolne od stresu, beztroskie, cały ich świat zamknięty w pikselach, śmiechu i małych cudach. Zazdroszczę tej lekkości. Tęsknię






