Sienna siedziała spięta na fotelu pasażera w lambo Vaughana. "Proszę się odprężyć, panno Frost. Jedziemy tylko na zakupy" – Vaughan spróbował rozluźnić atmosferę.
Sienna wymusiła uśmiech. W jednej chwili czuła od niego ciepło, a w następnej czuła się przytłoczona jego aurą. Był jak włącznik światła, potrafił idealnie dobrać swój nastrój do sytuacji. Ale czy on właśnie wspomniał o zakupach? O zakup






