Violet
Przemówienia trwały już od jakiegoś czasu i straciłam rachubę, ile osób zdążyło zabrać głos.
Było ich tak wielu. Bracia, siostry, dalsza rodzina. Jedno po drugim, wszyscy mówili o dumie, tradycji i Bogini Księżyca.
Mimo to mój wzrok wciąż uciekał ku Kaydenowi i nie byłam w tym osamotniona. To nie było jego Wycie, ale wszystkie oczy nadal były zwrócone na księcia, który nagle znowu mógł chod






