Violet
Kayden uśmiechnął się blado. – Przemówienie księcia koronnego było bardzo… wzruszające.
Jego wzrok powędrował po tłumie, zatrzymując się na każdej z osób wystarczająco długo, by wywołać w nich dyskomfort. – Nie patrzcie na moje nogi! – Zarechotał. – Patrzcie na mnie!
Nie potrafiłam jasno wytłumaczyć dlaczego, ale jak na komendę, niczym marionetki, wszystkie pary oczu uniosły się. Kayden sta






