Violet
Główka jego wzwodu otarła się o moje wejście i oboje zastygliśmy na moment, a antycypacja była silna i obezwładniająca.
Jego głowa spoczywała przy mojej, jego oddech był ciepły na moich ustach. – Wciąż pewna? – wyszeptał, a jego dłonie lekko zacieśniły się na moich biodrach.
– Tak.
Moje dłonie wplotły się w jego włosy, gdy opuszczał mnie tak powoli, pozwalając mi poczuć każdy centymetr, gdy






