KSIĘŻNICZKA AURELIA
Wszystko bolało.
Ponowne ujrzenie go raniło jak rozdarcie starej rany.
Patrzenie na jego niewiarygodnie przystojną twarz, ponowne przeżywanie przeszłości, przypominanie sobie bólu – to było potworne.
Świadomość, że wkrótce znowu go straci, że będzie musiała przejść przez ten sam ból po raz kolejny... była dziesięciokrotnie potworniejsza.
Już teraz go traciła, kawałek po kawa






