Z perspektywy trzecioosobowej
Przez całą drogę do domu Noah nie potrafił zrzucić z siebie ogarniającego go smutku. W pewnym sensie czuł się za to odpowiedzialny. Żałował, że w ogóle opuścił dom. Gdyby został, nigdy nie poznałby Alfy Hughesa, nigdy by nie zostawił Birdiego i nie przyniósłby go z powrotem do domu, gdzie Claudius wyczuł zapach swojego przeznaczonego.
Ma co do tego złe przeczucia,






