Z perspektywy Noaha
Minęły 3 dni od mojego pierwszego pocałunku z Michaelem i można powiedzieć, że zrobiło się trochę niezręcznie.
Przynajmniej z mojej strony. Moja uparta strona zdaje się znów podnosić łeb i łapię się na tym, że go unikam. A może to fakt, że czuję się trochę zawstydzony tym, że to ja go pocałowałem... Albo może po prostu nie jestem pewien, jak mam się teraz przy nim zachowywać...






