Z perspektywy Noego
Chociaż moja ruja się skończyła, wciąż z trudem przychodzi mi bycie z dala od niego. Praktycznie przez cały dzień byłem przyklejony do jego boku. Nawet zdrzemnąłem się dzisiaj na jego kolanach, kiedy pracował. Wiem, zawstydzające, prawda?!
Ekscytuję się i denerwuję, słysząc, jak woda przestaje lecieć, gdy leżę tu w łóżku i na niego czekam. Myślałem o tym przez cały dzień i chc






