Perspektywa Noaha
Zeskoczyłem z werandy prosto na jego plecy i trzymałem się z całych sił, jakby od tego zależało moje życie. Przez chwilę czułem się, jakbym ujeżdżał dzikiego mustanga, gdy ten głupi niedźwiedź rzucał się na boki, desperacko próbując zrzucić mnie z grzbietu.
"Niech to szlag, Noah! Złaź z moich pieprzonych pleców!"
"Oj daj spokój, podwieź mnie na pole treningowe!" powiedziałem, pró






