Punkt widzenia trzeciej osoby
Gdy zatrzymali się przed szpitalem, przeznaczony Jamesona odsunął się i spojrzał na niego.
"Dom... J-ja... c-chcę, d-do domu."
Powiedział tak cicho Joshua. Żołądek Jamesona zwinął się w supeł. Nie był pewien, czy miał na myśli jego dom, czy może miał jakiś dom przed zamknięciem u poprzedniego Alfy.
Cichy głos Joshui nie wróżył nic dobrego i on o tym wiedział. Niepewny






