Perspektywa Zane'a
Głośno szlochał, gdy Joshua go kołysał. Joshua spojrzał na mnie załzawionymi oczami i zaskomlał.
Powoli do nich podszedłem, po czym pochyliłem się, wziąłem obu w ramiona i usiadłem z nimi na kanapie.
Przyciągnąłem obie ich głowy do swojej piersi. Patrzyłem, jak Joshua chwyta głowę Jamesona i całuje go w czoło, po czym wtula głowę chłopaka pod swoją brodę i go przytrzymuje.
Kilka






