Z perspektywy Zane'a
Minęły dwa dni od mojej rozmowy z Jamesonem. Choć ta rozmowa była trudna, cieszę się, że się zmusiłem i przez nią przeszedłem.
Od tamtej rozmowy widzę u Jamesona taką różnicę. Wydaje się szczęśliwszy. Szczęśliwszy niż kiedykolwiek. I już nie tłumi swoich odgłosów. Kiedy tylko przytulamy się na kanapie lub w łóżku, otwarcie mruczy.
Widzę też różnicę w Joshui. Nie zdawałem sobie






