Z perspektywy Zane'a
Nie jestem pewien, jak długo tam leżałem, ale miałem wrażenie, że dopiero co zasnąłem, kiedy nagle obudził mnie przerażający dźwięk krzyku Joshuy, jakby obdzierano go ze skóry. Jego krzyki były tak przerażające, że Jameson obudził się z płaczem, próbując zorientować się, kto zabija Joshuę. Bo tak to właśnie brzmiało. Brzmiało, jakby ktoś go zabijał.
Gdy tylko zorientowałem się






