Jaki był sens zostawania tam, gdzie z całą pewnością cię nie chciano?
„Proszę?” – dodała cicho Althea, delikatnie klepiąc Lenę po ramieniu.
Lena natychmiast skinęła głową z roztargnieniem. Przejęła tacę i ruszyła po schodach na górę.
„Mam nadzieję, że na panią Altheę czeka jeszcze choćby odrobina szczęścia” – mruknęła Lena pod nosem, kierując się do pokoju Davena. „Ta kobieta jest stanowczo zbyt d






