Ulga, jaką poczuła z powodu powrotu Toby'ego do zdrowia, została brutalnie przerwana tym niedokończonym zdaniem. Ze zmysłami w rozsypce, Bailey rzuciła się, by potrząsnąć Tobym i zmusić go do pobudki, ale silne ramiona odciągnęły ją od łóżka. Musiał dokończyć to zdanie. Co z jej matką!?
"Zaczekajcie. Czekajcie" – błagała gorączkowo tego, kto ją powstrzymywał. "Co z moją mamą? Co się z nią stało!?"






