– Mamo, proszę, usiądź – błagała Bailey po raz setny, odkąd jej ojciec został zabrany na oddział ratunkowy.
Sally kontynuowała niespokojne krążenie, jakby nie słyszała.
Serce Bailey pękało z jej powodu; odkąd wieki temu jej ojciec został zabrany na oddział, a zespół pielęgniarek i lekarzy zniknął za drzwiami, nie otrzymali żadnych wieści. Czy przeżyje? Czy potrzebuje tlenu? Tyle krwi stracił, czy






