Bailey wzdychała z trwogi, patrząc, jak jeden ze zmiennokształtnych kopnięciem zrzuca Rexa ze schodów. Zachwiał się, ale nie upadł.
"Proszę..." – błagała po raz kolejny Bailey, pociągając nosem, podczas gdy łzy lały się strumieniami po jej twarzy.
Upadła na kolana w chwili, gdy tylko pojęła, że Rex poniesie konsekwencje tego, że postawiła się Luke'owi. Ale Luke nie dał się przekonać. Zamiast tego,






