Rex ocknął się, gwałtownie otwierając zdrowe oko, by rozeznać się w otoczeniu. Zauważył, że znowu jest w celi, ponownie przykuty łańcuchami do ściany.
Powietrze przeszywał chłód. Zimowa aura bezlitośnie wdzierała się do wnętrza, przypominając mu o podartym ubraniu i wywołując dreszcze.
Czuł się chory. Jego żołądek skręcał się z głodu i mdłości, ale nie miał czym zwymiotować, gdyż od momentu pojman






