Marchewki. Marchewki. Marchewki. Wzrok Bailey padł na stragan znajdujący się za salonem gier; pomyślała, że mogą tam być.
Popędziła w jego stronę. W tej samej chwili poczuła, jak biegną do niego jej przeciwniczki. Ale ona była młodsza i szybsza od nich obu.
Mały tłumek, który zebrała ich gra, wiwatował, a Bailey poczuła się niesamowicie zmotywowana, gdy usłyszała okrzyki swoich przyjaciół.
Zauważy






