To cud, że zawiasy w drzwiach nie puściły pod wpływem siły, z jaką Bailey je pchnęła.
Przy tak gwałtownym wejściu domownicy instynktownie przyjęli pozycje obronne. Jej matka stała w pobliżu jadalni z nożem kuchennym gotowym do uderzenia. Jej ojciec, Dennis, Ethan i... Toby...
On naprawdę tu był.
Wszyscy odprężyli się, widząc, że to Bailey i Jenny.
Będą potrzebowali więcej czasu, by otrząsnąć się p






