Bailey ziewnęła sennie, wlokąc się po schodach. Obudziła się rozczarowana, znajdując miejsce obok siebie pustym. Toby obiecał, że dołączy do niej w łóżku.
Nie potrafiła nawet powiedzieć, jak udało jej się przespać całą noc bez budzenia się ani na chwilę. Jej pierwszy dzień pomocy Polly w nowo otwartym przedszkolu był męczący, ale przyjemny. Jenny też tam była. To był drugi raz, kiedy ją widziała,






