Toby prawie zapomniał, jak wyglądał stary ratusz rady. Budynek był ruiną budowlaną. Głębokie pęknięcia biegły od fundamentów po dach, nadając mu szpetny wygląd. Algi pokrywały większość ścian zewnętrznych, a otoczenie zarosło wysoką trawą. Była to idealna kryjówka dla grupy rebeliantów, by się spotkać i nie zostać zauważonym.
– Zostańcie z tyłu – rozkazał Toby, odwracając się do czterech zmiennoks






