To uczucie ubrania klejącego się do skóry od potu obudziło Bailey następnego ranka. Skrzywiła się z dyskomfortu, żałując, że poprzedniej nocy podkręciła ogrzewanie w pokoju. Spojrzenie w bok pokazało, że Toby już nie śpi i nie ma go w pokoju. Tacy, którą go karmiła, nie było już na stole. Zrzędliwie zsunęła się z łóżka i zdecydowała się wziąć kąpiel przed czymkolwiek innym.
Łazienki w domu jej teś






