To, jak wszystkie spojrzenia skupiły się na nim, było niemal przytłaczające, zwłaszcza spojrzenie Elli. Sprawiło to, że Toby wyprostował się w fotelu, a słowa z coraz większym trudem przechodziły mu przez gardło, niemniej jednak nie przyszli tutaj po to, by siedzieć i wpatrywać się w siebie nawzajem.
"Ello, mój brat i ja popełniliśmy wobec ciebie ciężki grzech" – zaczął, zmuszając się, by spojrzeć






