Ciche brzęczenie telefonu Bailey wyrwało ją ze snu. Z wciąż zamkniętymi oczami próbowała przewrócić się na dziwnym w dotyku łóżku i sięgnąć po urządzenie, szukając go w zwyczajowym miejscu na szafce nocnej. Zamiast tego jej dłoń napotkała powietrze, a sekundę później z hukiem wylądowała na podłodze.
– Ała! – jęknęła, a resztki snu natychmiast zniknęły z jej oczu. Te same oczy rozszerzyły się ze zd






