Impreza znacznie przycichła cztery godziny po jej rozpoczęciu około 20:00. Większość zaproszonych gości rozeszła się do domów po obfitym jedzeniu i piciu, ociężała od przepełnionych żołądków. Ubrany skromnie w białą koszulę i czarne spodnie, Cameron ostrożnie popijał ze smukłego kieliszka do wina, uważając, by nie łykać zbyt łapczywie, jako że zdawał sobie sprawę, że wypił już sporo. Nie chciał wr






