Nie było wątpliwości, że do jutrzejszej nocy będą mieli pełnię. Choć było już grubo po północy, Cameron wciąż widział wyraźnie dzięki temu, jak dobrze prawie pełny księżyc oświetlał mu drogę. Nie było żadnej innej duszy, którą mógłby dostrzec na swojej ścieżce, ale wcale mu to nie przeszkadzało. Wolał swoją samotność, zwłaszcza teraz, gdy miał być zmuszony do codziennych interakcji z ludźmi.
Przes






