Cameron, któremu odebrało mowę na skutek rewelacji Jenny o tym, jaki był kolejny krok, odezwał się, gdy tylko usłyszał drzwi zamykające się za resztą. "Jenny, ty chyba nie żartujesz, co?"
Jenny westchnęła z irytacją. "Dlaczego miałabym to robić? Nie ma w tym nic wielkiego. Przecież wy dwoje i tak już się spotykacie. To będzie po prostu tak, jakbyście spali ze sobą w zwykły dzień. Tyle że tym razem






