Pokój Camerona tonął w mroku, gdy Polly weszła do środka, ale jej siła i odwaga szybko wzięły górę. Dostrzegła go skulonego w łóżku, gwałtownie drżącego na pościeli. Zrobiła krok do przodu, ale zatrzymała się, gdy usłyszała ciche warknięcie, wydobywające się z głębi jego gardła.
"Trzymaj się z daleka, Polly. Trzymaj się z daleka, nie zrobię tego."
Determinacja w jego głosie kazała jej zawahać się






