**Enzo**
Na parkingu panował chaos: gapie odpychani przez ochronę, neony centrum handlowego migoczące nad krwią na asfalcie, radia plujące statycznym szumem. Ludzie Enza rozstawili się szeroko, dwanaście cieni tworzących perymetr, broń pod kurtkami, skanujących dachy i linie widzenia. Cywile szlochali, krzyczeli, uciekali w popłochu. Syreny rozdzierały powietrze, zgrzytając coraz bliżej.
Karetka w






