Alexander
Dołączyłem do niej na skalnej półce, woda kaskadowo spływała przed nami, tworząc prywatne sanktuarium. Kropelki lgnęły do jej rzęs i kreśliły ścieżki w dół jej szyi, aż do dekoltu. Jej sutki były twarde pod mokrym materiałem stanika od bikini.
– To jest niesamowite – powiedziała, a jej głos rozbrzmiewał cicho w tej intymnej przestrzeni. – Jak z filmu.
– Myślałem, że ci się spodoba.
Olivi






