Olivia
Wpatrywałam się w okno pasażera, gdy Alexander manewrował krętymi drogami prowadzącymi do posiadłości jego rodziny. Kalifornijskie słońce sączyło się przez palmy rosnące wzdłuż podjazdu, rzucając tańczące cienie na maskę jego Astona Martina.
– Przestań się wiercić – powiedział Alexander, nie patrząc na mnie.
Spojrzałam na swoje dłonie, które wygładzały materiał sukienki po raz trzeci w ciąg






