Olivia
– Niczego nie podsycam! – zaprotestowała Victoria. – Po prostu poruszam temat, o którym wszyscy szepczą. Lepiej zająć się tym teraz, niż pozwolić, by jątrzyło się dalej.
– Zająć się czym, dokładnie? – zapytał Charles z surowym wyrazem twarzy. – Małżeństwo mojego syna to jego prywatna sprawa.
– To sprawa rodziny – skontrowała Victoria. – Zwłaszcza biorąc pod uwagę okoliczności wymogu Dziadka






