Olivia
Niemal zakrztusiłam się powietrzem, a moje oczy rozszerzyły się, gdy gorąco zalało mi policzki.
Dłoń Alexandra zacisnęła się na mojej. – Dziadku.
– Co? To uzasadnione pytanie. – Harold przenosił wzrok między nami, zupełnie nieskruszony. – Jesteście małżeństwem. Jesteście młodzi. Takie rzeczy się zdarzają.
– Nie planujemy na razie dzieci – wydusiłam z siebie, głosem pewniejszym, niż się czuł






